5 drobiazgów, za które kocham lato

Mało mnie tu od dłuższego czasu. Wciąż zastanawiam się, czy przedłużać domenę bloga, czy może czas na zmiany. Nazwa konta na instagramie się zmieniła (teraz jestem _aksamitka 😉 ), może tutaj też powinnam coś pozmieniać? A może pozostać chwilowo tylko na instagramie, gdzie jest Was o wiele więcej niż tutaj?

Trochę czasu na zastanowienie jeszcze mam, a tymczasem powiem Wam dzisiaj, za co tak bardzo kocham lato. I mimo, że na upały często narzekam niemiłosiernie, to jednak do pierwszych dni czerwca wyczekuję zawsze z niecierpliwością. A kiedy nadchodzą chłodniejsze, wrześniowe noce, zaczynam tęsknić za mijającymi miesiącami.

1. Letnie poranki 

O ile przez większość roku poranki kojarzą mi się z wczesnymi godzinami wstawania i myślenia w biegu, czy o czymś nie zapomniałam, o tyle letnie mają zupełnie inny charakter. Wstaję bardzo wcześnie (zdarza się, że o 5 rano!), ale wcale nie dlatego, że budzik dzwoni już po raz piąty, a za godzinę zaczynam pracę albo zajęcia. O tej porze mianowicie najprzyjemniej jest posłuchać śpiewu ptaków, pobiegać (nie zadzierając wówczas jeszcze z upalnym słońcem) i wypić w ogrodzie ciepłą herbatę. Prawda, że brzmi cudownie? 😉

2. Kwiaty 

Która pora roku obfituje w tak pięknie kwitnące kwiaty jak lato? W moim ogrodzie zakwitły niedawno maciejki, na polach mnóstwo maków, bławatków i stokrotek, a na polach lawenda i astry. Samo patrzenie sprawia przyjemność, nie mówiąc już o oszałamiających zapachach.

3. Świeże owoce 

Zaczęło się od truskawek, teraz czas na maliny, nektarynki, arbuzy, porzeczki i zapewne jeszcze parę innych, które teraz wyleciały mi z głowy. A z nich koktajle, ciasta, musy i dodatki do budyni. I świetne przekąski w trakcie rowerowych wypraw albo długich, wieczornych spacerów.

4. Czas na czytanie dla przyjemności 

To pewnie kwestia tego, że jestem studentką, a okres letni jest czasem chwilowej przerwy, jeśli chodzi o uniwersyteckie obowiązki. Z drugiej strony, latem śpię mniej, a wieczorem wolę wyjść z książką do ogrodu, niż usypiać przy kolejnym odcinku ulubionego serialu. Od kilku dni na moim czytniku pojawiło się kilkanaście nowych pozycji, z którymi planuję się wyrobić do końca lipca. 😉 Ciekawe, czy mi się uda.

5. Sukienki i spódnice 

Wiem, że te wcale nie są zarezerwowane na letnie pory i z powodzeniem sprawdzają się także zimą i jesienią. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni krój. Jednocześnie tylko latem jest pora na te lekkie, lniane i bawełniane materiały, kwieciste wzory i modele długie do kostek. Dlatego staram się korzystać z tego czasu, ile tylko się da.

 

A Wy, macie jakieś swoje ulubione letnie rytuały? 😉 

Continue Reading

O małych radościach po trudnym dniu. 4 sprawdzone pomysły

Tym razem nie będzie o przepisach ani herbatach. Nie będzie też o naturalnych kosmetykach. Będzie za to post dla zapracowanych i przemęczonych, mimo że początek wiosny i z dnia na dzień będzie nas otaczało coraz więcej promieni słońca. Czasem po prostu tak jest, że spędzasz poza domem 12 godzin, a jutro znów na ósmą do pracy. A czasem dzień nie powinien być obiektywnie tak męczący i wyczerpujący, a Ty mimo to nie masz siły i jedyne, o czym marzysz, to wyjechać gdzieś bardzo daleko. Na ciepłą plażę albo w góry. Co jednak zrobić, kiedy nie bardzo masz możliwość wyjazdu?

Continue Reading

Fakty i mity o… wegetarianach

Często się z nimi spotykam. Mięsa nie jem już od prawie 10 lat, od tamtego czasu sporo się wokół nas jednak zmieniło – jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kolejne punkty z wege jedzeniem, a także nowe produkty, z których większość dziś jest dostępna w prawie każdym dużym markecie. Coraz mniej osób dziwi się i już prawie nikt nie pyta ale jak to, dlaczego? To może kurczaka chociaż? – gdy zamawiam bezmięsny obiad. Nadal jednak słyszę czasami opinie i słowa, które są bardzo dalekie od prawdy. Skąd one się biorą?

Continue Reading